Na Ziemi Świętokrzyskiej wznoszą się ruiny wspaniałego zamku. Zrodzony zgodnie z magnacką pychą i fantazją wojewody sandomierskiego Krzysztofa Opalińskiego - Zamek Krzyżtopór.
Wiadomo jak ciężko jest trafić w naszej telewizji na jakiś ciekawy film przyrodniczy. Można stracić masę godzin na klikaniu w pilot. Miło zaskoczył mnie wątek na forum Klubu Ciconia, w którym anonimowy dla mnie autor zamieszcza kompletny spis programów przyrodniczych. Podaję link tutaj. Trzeba skoczyć na ostatnią stronę tego spisu.
W Zatoce Puckiej, jest takie miejsce, gdzie łacha piachu głęboko wcina się w wody zatoki, tworząc zupełnie unikalny półwysep. Ryf Mew, nazywany także jako: Rewa Mew, Mewia Rewa, Rybitwia Mielizna i Sucha Rewa.
Dziennikarze pieją na prawo i lewo o globalnym ociepleniu z winy człowieka, ale cały czas mam co do tego wątpliwości. Przecież zawsze tak było, że klimat się na wzajem ocieplał i ochładzał.
Niedaleko miejsca gdzie teraz siedzę, było kiedyś i ciepłe, pełne życia morze i ogromny, zimny lodowiec. Fakt, faktem, że człowiek przekształcił powierzchnię planety w ogromnym stopniu, ale czy na pewno jest w stanie wpłynąć na topienie się lodowców?
Zdania naukowców są jak to zwykle bywa mocno podzielone:
“Nagłe ochłodzenia i susze, to nie tylko scenariusz katastroficznego filmu - zdarzały się niejednokrotnie w przeszłości i następowały w zaledwie kilka lat” - Richard B. Alley
“Globalen ocieplenie jest faktem, a jego skutki mogą być katastrofalne.” -James Hansen
Ostatnio na stronie Komitetu Nauk Geologicznychhttp://www.kngeol.pan.pl/, przeczytałem ciekawy dokument, który trochę równoważy sensacyjne informacje podawane w telewizji. Czytaj tutaj. Proponuję zapoznać się z tym, co mają badacze naszej planety, czyli geolodzy do powiedzenia.
Co to może dla kogoś znaczyć “pojechać w góry na motorze”? Jak widać świat pełen jest wariatów, a każdy ma inny sposób na odkrywanie piękna. W każdym razie to nie dla mnie. Ja wolę ciszę, spokój, obserwacje i kontemplacje…
Dawno mi się tak nie chciało wracać z Wisły do domu. W poniedziałkowy poranek wcześniej wstałem, z mocnym postanowieniem powrotu po weekendzie do pracy. Ale jak tu odmówić sobie chociaż króciutkiego spaceru?!
Cały Beskid Śląski pokryty był dywanem białego puchu. Cisza i spokój zupełnie obcy zgiełkowi wielkich miast.
Najnowsze komentarze