Gdy męczą cię złe myśli,
Spiesz się na Kopy szczyt.
Tam widok ci powie:
“Świat jest przepiękny”!
Biskupia Kopa (890 m n.p.m.) to najwyższe wzniesienie Gór Opawskich.
Na szczycie znajduje się wieża widokowa postawiona w jubileusz 50-lecia panowania cesarza Franciszka Józefa I.
Biskupia Kopa - wieża Kaiser-Franz-Josef-Warte
Wstęp kosztuje jedynie 2,50zł i można stąd w bezchmurny dzień oglądać rozległą panoramę obejmującą Góry Opawskie, Zlate Hory, Głuchołazy, Jarnołtówek, Przedgórze Sudeckie, Górę Świętej Anny, Ślężę, Pradziad, Karkonosze.
Na szczycie znajduję się przejście graniczne Polsko-Czeskie piesze, rowerowe i narciarskie. Z dwóch pierwszych metod przekraczania granicy korzystałem i obie polecam, ale kusi mnie aby przyjechać tutaj zimą na narty biegowe. Biskupia Kopa jest poprzecinana poziomo poprowadzonymi szlakami i stokówkami i myślę, że świetnie może się nadawać do tego rodzaju turystyki.
Z rozmowy ze sprzedawcą biletów dowiedziałem sie, że w Sylwestra na Biskupiej Kopie zebrała się poprzedniej zimy całkiem pokaźna grupa około 200 ludzi! Aby rozpalić ognisko jedna osoba odśnieżała od rana do samego wieczora, po czym padła bez sił!
Podobne tematy:Biskupia Kopa, Góry Opawskie, Sudety











Dzięki wielkie za zorganizowanie kolejnej wycieczki klasowej. Wszyscy świetnie sie bawili, moje dziewczyny zachwycone i już pytają kiedy następna i gdzie jedziemy :). Dobry organizator to podstawa!!! Pozdrawiam
ja za swojich czasów niezle pilem wrzucalem,i niezle sie bawilem u podnurza biskupiej kopy.pamietam jak dzis te fazy jointy i kreski bzykanie panienek i picie jacka danielsa lub jima beama!!! jednym slowem polecam wszystkim lubiacym b.dobra zabawe troche natury!!! mam tu na mysli biskupia kope i wiele innych atrakcji jak zjazd na nartach lub na snowboardzie obok jarnotówka kolo ziemowita!!! pozdro !!!
Oj widziałem tam takich samych co życia używali.
Okolice są super i sprzyjają i spokojnej kontemplacji gór i przyrody i wszelakim wariactwom. Obu rzeczy i jeszcze więcej miąłem to szczęście tam doświadczyć
Byłem tam wczoraj i zjeżdżałem rowerem z samego szczytu aż po czerwony szlak:) typowa trasa DH tylko to mój pierwszy raz ale dałem hardcore aż turyści fotki cykali:) a ogólnie przyjemne miejsce:) zupełnie inne powietrze i klimat:) Przepiękna natura:)
no nie jest to może najlepsza trasa na rower, a na pewnie nie spacerowa
Zdecydowanie rowerzystą polecam żółty szlak i wyznaczone ścieżki rowerowe. Można także fajnie zjechać serpentynami asfaltem do Złotych Hor. Od razu na czosnkową polevkę
A co do natury, to naprawdę piękna.