Szlak narciarski z Podlesic nad zalew w Kostkowicach

Zalew w Kostkowicach, to nieliczne na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej miejsce, gdzie latem można się wykąpać lub popływać kajakiem. Położony niedaleko Podlesic, połączony jest z nimi gęstą siecią szlaków turystycznych, rowerowych, konnych i narciarskich jest doskonałym celem niedzielnych wycieczek. Dodatkową atrakcyjność tego regionu podnoszą liczne ostańce skalne, bory sosnowe i rezerwat Góra Zborów.

To właśnie tutaj, latem udało mi się sfotografować przepiękny storczyk, buławnik mieczolistny.

Zalew w Kostkowicach zimą świeci pustkami, ale w lecie, to gwarno tu i rojno, aż do granic możliwości.
Zalew w Kostkowicach

Samochód zaparkowałem tak jak poprzedniego dnia, przy drodze w Podlesicach. Stąd biorą początek dwie wyznaczone trasy narciarskie, z których dłuższa ma 11 km. Ich przebieg, oraz innych ścieżek rowerowych i do jazdy konnej objaśnia tablica przed hotelem Ostaniec. Oprócz wyznaczonych szlaków, tutaj każda ścieżka jest urocza i godna uwagi.

Droga trawersuje podnóże Góry Zborów, zagłębia się w las i dochodzi do asfaltu prowadzącego nad zalew. Umiarkowany ruch samochodowy sprawia, że śnieg nie jest rozjeżdżony i panują dobre warunki do jazdy na nartach.

Sam zalew, za wyjątkiem kanału wlotowego jest na całej powierzchni pokryty lodem. Nie jest to jednak stabilna tafla, tak jak na jeziorze Nakło-Chechło w okolicach Tarnowskich Gór. Powierzchnia lodu jest czarna, momentami ostrzegawczo zatrzeszczy. Tylko jeden odważny wędkarz - samobójca wywiercił sobie otwór i łowi ryby.

Zalew w Kostkowicach. Lasek sosnowy.
Nad zalewem w Kostkowicach, lasek sosnowy

Ściana trzcin na brzegu zalewu.
Trzciny, zalew w Kostkowicach

Jak widać, w zimie zamarznięty zalew w Kostkowicach może służyć za super lodowisko.
Zalew Kostkowice, łyżwy, jazda na łyżwach

Zalew Kostkowice, pałka wąskolistna
Zalew Kostkowice, pałka wąskolistna

Brzegi zarastają powykręcane na kilka sposobów sosny.
na brzegu, Zalew Kostkowice

Powrót do Podlesic zdecydowałem się trochę wydłużyć zahaczając o Zdów, maleńką wioskę, znaną harcerzom hufca Gliwice, jako miejsce letnich obozów. Kiedy to było! Dzisiaj już ciężko poznać miejsca gdzie stały poszczególne podobozy, kuchnia, komenda. Wszystko pozarastało sosnowym lasem. Czasami trzeba się przedzierać przez zarośla, ale większość drogi można sunąć pięknym, pozawijanym, leśnym traktem.

Telefon do domu trwał 148 odcisków kijka w śniegu ;)
odciski na śniegu

Wypełniona czyściutkim piaskiem rzeczka we wsi Zdów.
Zdów

Zagadkowy kościółek - kaplica w Podlesicach.
Podlesice, zagadkowa kapliczka

Wycieczka narciarska kończy się w Podlesicach. Pętla zostaje zamknięta.

Podobne tematy:, , , ,

Czytaj tutaj podobne relacje i zdjęcia:

  • Na nartach wokół jeziora Pławniowice
  • Jezioro Dzierżno zimą
  • Ogrodzieniec zimą na nartach
  • Mirów i Bobolice na nartach śladowych
  • Wycieczka narciarska z Podlesic do Rzędkowic
  • Pustynia Błędowska zimą
  • Jezioro Pławniowice zimą
  • Zostaw swój e-mail, a będę na bieżąco wysyłał Tobie nowe wpisy bloga.

    W każdej chwili możesz zrezygnować. Dowiedz się więcej.

    Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim z innymi:
    facebook blip twitter Wykop to

    4 » odpowiedzi dla wpisu “Szlak narciarski z Podlesic nad zalew w Kostkowicach”


    1. 1 fotoptikon 11.02.2009 o godzinie 11:50 am

      Witaj, chciałam napisać o Ogrodzieńcu, bo piękne zdjęcia ci wyszły… Znam go z lata - ale zimą ma niezwykle majestatyczny wygląd! Pozdrawiam i dzieki za wizytę!

    2. 2 Jacek Krywult 11.02.2009 o godzinie 7:58 pm

      Ogrodzieniec, to naprawdę piękny zamek. Mam nadzieję, że pozostanie taką romantyczną, tajemniczą ruiną jak jest teraz, ewentualnie z niewielkimi zmianami dla przyszłych pokoleń. pozdrawiam

    3. 3 Marcin Nowak 16.02.2009 o godzinie 9:33 am

      Okolice Podlesic, skałki Rzedkowickie i Górę Zborów również znam tylko z lata, konkretnie praktyk geomorfologicznych. Niemniej widać było poniżej w stronę północno-wschodnią zalew. Nęciły mnie też mapy, które go pięknie lokowały. Tu obok przejeżdza też gdzieś intercity z Katowic do Warszawy prawda?

      To mi się podoba w twoich relacjach, że potrafisz zaskakiwać. Wcześniej nie spodziewałbym się że środkowa Jura daje tyle możliwości skiturowcom :)

    4. 4 Jacek Krywult 16.02.2009 o godzinie 8:39 pm

      Witaj! Jako geomorfolog, pewnie patrzysz całkiem innym okiem na to co nas otacza, na rzeźbę terenu i krajobraz. Jura kryje sobie rzeczywiście zaskakujące widoki, gdzie średniowieczne zamki sąsiadują ze skalnymi ostańcami, a te z wytworami człowieka takimi jak zalew, czy wspomniana linia kolejowa.

      Cieszę, się że Ciebie czymś zaskoczyłem :)

      Jura jest na tyle różnorodna i pofałdowana, że żaden narciarz - wędrownik nie będzie tam się czuł znudzony. Czego i Tobie życzę!

    Skomentuj tutaj wpis - wyraź teraz swoją opinię

    Zapraszam do wyrażenia swojej opinii i pozostawienia komentarza. Komentarze wulgarne, agresywne, spam, itp. zostaną wykasowane. Komentarze z linkami w treści pojawią się po zatwierdzeniu.