Dyptam jesionolistny znany jest każdemu z biblijnej przypowieści o Mojżeszu. Ten gorejący krzew w Polsce jest rośliną dość rzadką, występuje bowiem na granicy swojego północnego zasięgu.
Zdjęcia pochodzą z Moraw Południowych, z rejonu Mikulova, a konkretnie z rezerwatów Svatý kopeček i Palava. Czyż ten dyptam nie jest piękny?

Dyptam jesionolistny pokryty jest małymi gruczołkami zawierającymi olejki eteryczne. To one właśnie, są odpowiedzialne ze łatwopalność rośliny. W cieplejszym klimacie może nawet dojść do samozapłonu. Olejki w kontakcie z gołym ciałem wywołują zaczerwienienia skóry i oparzenia.

Podobne tematy:flora, kwiaty, przyrodaWtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: “Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku.”
Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: “Mojżeszu, Mojżeszu!” On zaś odpowiedział: “Oto jestem.”
STARY TESTAMENT, Księga Wyjścia 3:2, Biblia Tysiąclecia











Piękne foty. Nigdy nie widziałam w naturze… Zazdroszczę.
Dzięki! też się cieszę, że ten dyptam dopadłem.
Zazdroszczę takich wiadomości botanicznych!
Mam dyptama w ogrodzie, takie niepozorne metrowe maleństwo. Nigdy nie widziałam go w naturze, nawet nie zdawałam sobie sprawy, że rośnie tak blisko. Ale na Morawach to chyba biedactwo nie wykorzystuje swoich możliwości piromańskich
No też mi się wydaje, że na Morawach, ani w Polsce dyptam jesionolistny nam się sam nie zapali. Ale klimat się zmienia i może kiedyś taki samozapłon się uda. To musi być bajer! Roślina, co się sama zapala. Pozdrawiam
UWAGA na ten śliczny krzew!
również i ja dołączyłam do grona poparzonych… kwiat rósł przy domu od wielu lat i nigdy nikomu nic nie było… aż do tego weekendu kiedy pieliłam przy nim ja i moja mama… Dodam, że było gorąco i na słońcu spędziłyśmy cały dzień… Następnego dnia obudziłam się z plamami na przedramieniu… wieczorem plamy zaczęły robić się wyczuwalne aż kolejnego dnia zrobiły się bąble… swędzi strasznie i boli nawet po lekkim dotknięciu ręki… wygląda to okropnie… Wcześniej krzewem opiekowała się babcia i nigdy jej nic nie było-także pewnie zależy od indywidualnej odporności człowieka…
No proszę! Dyptam, takie cudo i tak potrafi dokazać! Ale to pewnie nie w imieniu Mojżesza ?
Pozdrawiam
Od kilku lat jestem zauroczona pięknym krzewem. Dochowałam się czterech egzemplarzy, które, gdy kwitną zachwycają oczy przechodniów (posadziłam je na przydomowej-osiedlowej rabatce). Rzeczywiście jest mało znany, bo każdy pyta co to za rośliny. Mam dwa rodzaje tych krzewów: o jaśniejszych i ciemniejszych kwiatkach, które prześlicznie pachną.
Witam następną miłośniczkę dyptama! Uważaj tylko, aby w nowym, zmieniającym się klimacie, dyptam nie podpalił tobie ogródka
Pozdrawiam.