Smażone skorpiony, szarańcza i inne przysmaki

Smażone skorpiony i inne przysmaki można znaleźć w malutkiej uliczce w Pekinie.

W pierwszej chwili nie wierzyłem własnym oczom. Z odległości wyglądało to, jak zwykła budka z grillem, a gdy podszedłem bliżej to …
kuchnia chińska, skorpiony, szarańcza, jedwabniki

… ujrzałem żywe, ruszające nogami i swoim jadowym ostrzem skorpiony, przymocowane do patyków, czekające na amatora przysmaku.
skorpiony

A oto i ja w momencie robienia tego zdjęcia, uchwycony przez Tomka Wyrwas (pozdrawiamy Elbląg!)

No jakby komuś było jeszcze mało skorpionów, to na bardziej wybrednych czekają jeszcze inne przysmaki: pieczone jedwabniki, szarańcza lub koniki morskie.

Smacznego!

Jedwabniki, szarańcza

Podobne tematy:, , , ,

Czytaj tutaj podobne relacje i zdjęcia:

  • Czerwone rybki w chińskiej restauracji
  • Kung Fu w klasztorze Shaolin
  • Lotos
  • Armia Terakotowa
  • Terakotowy żołnierz
  • Perły i fabryka pereł
  • Chiński Mur
  • Zostaw swój e-mail, a będę na bieżąco wysyłał Tobie nowe wpisy bloga.

    W każdej chwili możesz zrezygnować. Dowiedz się więcej.

    Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim z innymi:
    facebook blip twitter Wykop to

    7 » odpowiedzi dla wpisu “Smażone skorpiony, szarańcza i inne przysmaki”


    1. 1 Filu 01.09.2009 o godzinie 8:04 am

      Na zdjęciu Tomka wyglądasz jakbyś się oblizywał… fuj… :)
      Swoją drogą, ciekawe jakie poruszenie wywołała by taka budka gdzieś w Warszawie czy Poznaniu :)

    2. 2 Jacek Krywult 01.09.2009 o godzinie 8:13 am

      One się ruszały! na tych patykach! i tak kręciły tym swoim żądłem, kolcem jadowym w prawo i w lewo. Nie wiadomo było, czy to jakieś jadowite, czy nie. Bo z jednej strony kusiło dotknąć paluszkiem, ale co będzie jak dziabnie??!!

    3. 3 Danka 02.09.2009 o godzinie 7:41 am

      Widzę że poszerzasz galerię okropności. Najpierw był obrzydliwy kleszcz a teraz jeszcze skorpiony i szarańcza. Zawsze się zastanawiam czy bym kiedyś przywykła do jedzenia robaków gdyby mnie los zmusił.

    4. 4 Jacek Krywult 02.09.2009 o godzinie 8:37 am

      No ta Blondynka Pawlikowska, to coś pisała o dużych białych, bogatych w białko robakach w dżungli amazońskiej, ze to podobno jakiś przysmak!
      Tylko tamte był na żywo i połykając je czułaś jak się Tobie w ustach ruszają, machają odwłokiem i łaskoczą przełyk. Ja tam wolę kromkę chleba z kiełbaską, serkiem i pomidorkiem.

    5. 5 radzido 24.09.2009 o godzinie 5:14 pm

      Mniamm! Te jedwabniki wyglądają całkiem smakowicie. A reszta robali też niczego sobie. Ruszały się, mówisz? No i dobrze, znaczy świeże. :D

    6. 6 Jacek Krywult 24.09.2009 o godzinie 5:39 pm

      Dziewczyno! Jedwabniki wyglądały jak prosto od liści morwy oderwane! Nic tylko chrupać i mlaskać językiem.

    7. 7 radzido 24.09.2009 o godzinie 6:09 pm

      O, to, to. Lubię chrupiące. Człowiek wie, że je.

    Skomentuj tutaj wpis - wyraź teraz swoją opinię

    Zapraszam do wyrażenia swojej opinii i pozostawienia komentarza. Komentarze wulgarne, agresywne, spam, itp. zostaną wykasowane. Komentarze z linkami w treści pojawią się po zatwierdzeniu.