Będąc w Szklarskiej Porębie, nie sposób nie zobaczyć górującego nad nią masywu Szrenicy (1362m n.p.m.). Dotrzeć na nią bardzo prosto szlakiem turystycznym prowadzącym obok Wodospadu Kamieńczyka, albo bez wysiłku wyciągiem krzesełkowym. Oczywiście można na nartach biegowych/śladowych, a nawet da się rowerem!
Kopulasty szczyt Szrenicy, położony jest w zachodniej części Karkonoszy. Otoczony przez porosłe porostami głazowisko granitowych skał, wywyższa się ponad otaczające go górnoreglowe bory świerkowe. Żółto-zielone gołoborza przy dobrym oświetleniu nadają zboczom Szrenicy zaskakujący widok.
Sam szczyt Szrenicy wieńczy sympatyczne schronisko. Wykończone z zewnątrz w tonacji zielono-brązowej doskonale pasuje do górskiego otoczenia.

Harmonizuje z krzakami kosodrzewiny, szaro-zielonymi głazami i nielicznymi na tej wysokości w Karkonoszach drzewami.
Schronisko ma trochę niemiły zwyczaj puszczania głośnio telewizora na jednej z sal jadalnych. Charkoczący głośnik, wypluwający z siebie ostatnie nowości naszej cywilizacji, pasuje tutaj jak pięść do nosa i zdecydowanie psuje nastrój oniemiałego pięknem napotkanej przyrody turysty.
Za to miejscowa kuchnia, to prawdziwa rozkosz dla zmęczonego ciała i ducha. Kto tu zajrzy, polecam naleśniki z jagodami. Pycha!
Podobne tematy:Karkonosze, schronisko, Sudety














… wczoraj w oko wpadła mi relacja Marka Niedźwieckiego z jego wycieczki po Izerach - tam motywem przewodnim były… również naleśniki z jagodami… :]
Regionalny przysmak? ;]
Nie, naleśniki to nie jest żaden regionalny przysmak, ale coś jeść trzeba. A tu i dużo potrzebnych w górach węglowodanów, niższa cena i mniejsza szansa wtopienia w oklejony tłuszczem, przypalony kotlet schabowy.
No to więc jakoś mi te naleśniki siadły i w różnych schroniskach kosztowałem i wiele można by o tym mówić