Wodospad Mumlavy znajduje się na południowej stronie Karkonoszy. Idąc od strony Harrachova, po kilkunastu minutach do uszu dociera szum wody i już wiadomo, że mamy przed sobą wodną kipiel.
Wodospady znajdują się na rzece Mumlawie, biorącej swój początek prawie na grzbiecie Karkonoszy, niedaleko źródeł Łaby.
Woda spada szerokim strumieniem z granitowej skały i bijąc swoim impetem w podłoże, wyrzeźbiła kotły eworsyjne. Zwane też jako “czarcie oka“, powstały na skutek działalności wody i niesionych przez nią kamieni.
Oglądając Wodospady Mumlavy, nie sposób nie porównać ich z Kaskadami Rodła, systemem kaskad i wodospadów na Białej Wisełce. Obydwie rzeki są równie urokliwe, choć Mumlava niesie ze sobą zdecydowanie więcej wody, stąd też jej siła rzeźbienia podłoża jest większa, a sam wodospad bardziej imponujący.
Teren wokół Wodospadu Mumlavy jest bardzo malowniczy. Bukowe lasy porastające stoki Doliny Mumlavy, szczególnie jesienią, tworzą piękną, barwną kompozycję.













W tym roku miałem w planie trzy wodospady Karkonoszy, tak się niestety poukładało, że zaliczyłem tylko Szklarkę, ale za to było pusto
Piękny wodospad, wspaniale się prezentuje w zimowej szacie.
Za to otoczenie Wodospadu Szklarki jest bardzo fajne. Te głazy, skalne ściany, głęboka dolina. Tak samo fajne jak okoliczne szlaki. Bardzo sympatyczne miejsce, zresztą o każdej porze roku.
Zasłyszane: W zeszłym roku byłe/am nad Szklarką, to w tym roku Kamieńczyk …
Autentyczne
Ja w tym roku Szklarkę, Kamieńczyk, wodospad na Łomnicy w Karpaczu (tylko nie pamiętam, naturalny on, czy “poprawiony” ręką człowieka?)
Skoro Wodospad Mumlawy blisko źródeł Łaby, to oznacza, że byłam tam w tym roku bardzo blisko przechodząc pod Łabskim Szczytem? Szkoda, że nie wiedziałam, że tak blisko mam taki wodospad
***
Ale teraz już wiem!
Bardzo zachęcająco brzmi wzmianka o buczynie porastającej stoki Mumlawy, na złomach bukowych cudne grzyby można znaleźć … Choć w górach to nie za bardzo można ich szukać, ale nawet ze szlaku też można dostrzec na pewno co nieco
Kończąc wakacje w Szklarskiej Porębie z płaczem odchodziłam od Szklarki, tak było żal odjeżdżać
:-(
Porę na pożegnanie ze Szklarką wybrałam poranną, wokół nikogo, mogłam sobie pozwolić na tę chwilę rzewnego żalu …..
Koło Źródeł Łaby, nie wodospad Mumlavy, ale źródła tej rzeczki. Sam wodospad jest godzinę marszu poniżej (no na nartach śladowych, to pół godziny niżej).
Co do buczyny, to jeszcze dość jej w naszych i innych górach. Nie przerobiono na szczęście wszystkiego na świerki. Ty masz wyrzuty sumienia jak schodzisz ze szlaku, a leśnik przejedzie po nim swoim ciągnikiem i zryje wszystko wzdłuż i wrzesz :/
No ja też już mam taką naturę, że jak skądś odjeżdżam to rzucam tzw. ostatnie tęskne spojrzenia i trudno jest mi się z fajnymi miejscami rozstawać.
Buczyny swoje na nizinach mam i znam, np. piękne buczyny na wschodniej granicy zasięgu buka
ale górskie buczyny sporo niespodzianek mogę kryć w sobie - górskie gatunki grzybków, które “wolą” góry, niż niziny …
Świerki w górach wprowadzane były “na maksa”, to prawda - ale około wodospadu Kamieńczyk jest teraz podjęta próba ponownego wprowadzenia jodły do Karkonoskiego zadrzewienia
Leśnik, to leśnik, co zryje, ale jeszcze gorzej, jak jakiś pojazd straszny, gorszy niż traktor wjedzie i poniszczy, ale o tym masz wpis specjalny, czytałam, czytałam …..
Fakt, że buczyna, buczynie nie równa, a jest ich sporo rodzajów, a wszystkie są bardzo sympatyczne.
Co do machin leśników, to oni rzeczywiście czasem wyciągają do lasu jakiegoś POTWORA i po nim to już drogi, dróg nie przypominają :/
Niechętnie wpisuję w ten piękny wątek taką informację, bo zbyt przykro o tym pisać, ale oprócz potężnych maszyn używanych przez drwali, które bądź co bądź ułatwiają ich ciężką pracę, obserwuję w wielu miejscach koszmarne zniszczenia dokonane przez szaleńców praktykujących dzikie i bezprawne “upalanie” quadami, motorami crossowymi czy ciężkimi terenówkami. Żaden kawałek przyrody nie zasługuje na to, by go w ten sposób niszczyć, napisałabym gorzkie słowa na temat poziomu ludzi, którzy to praktykują, ale nie chcę tu u Ciebie wywoływać tego bardzo smutnego i przygnębiającego tematu, zbyt to boli ……

Dzisiaj spotkałem na szlaku dwie takie potężne maszyny do usuwania las i są naprawdę duże. Musze wrzucić tutaj ich zdjęcia.
A na quadach, to dzisiaj widziałem na Malinowskiej Skale … służby leśne. Aż musiałem krzyknąć, aby to zgasili, bo ryczało i smrodziło jak diabeł. Nie potrzebnie chłopaki paliwo marnują, przecież wiadomo że wystarczy podjechać pod Karkoszczonkę, napić się z 3 herbatki i cały bloczek mandatów wypisany …