Bieganie z telefonem komórkowym

Widzieliście kiedyś na filmie, biegającego amerykańca bez słuchawek w uszach i bez nieodłącznego iPod’a? Media wykreowały pewien stereotyp, który rozpowszechnił się z siłą huraganu i znajduje coraz to nowszych naśladowców.

Postanowiłem sprawdzić, jak otrzymany ostatnio specjalnie do testów telefon-GPS Garmina G60 sprawuje się i podczas takiej formy aktywnego spędzania wolnego czasu. Były góry, były narty, był śnieg i deszcz, to mu jeszcze przysolimy trochę maratonu.

stoper  Garmin nuvifone G60

Nie byłoby biegania bez stopera, choćby takiego jak powyżej. Mierzy czas całościowy i czas jednego okrążenia.

Po drodze można sobie zrobić pamiątkowe zdjęcie, przecież mamy czas, robimy to dla przyjemności, nikt nas nie goni. No to pstryk!

No i oczywiście z wylansowanymi w filmach, nieodłącznymi słuchaweczkami w uszach. Muzyka do rytmu czasem pomaga, ale po dłuższej chwili wyłączam tą aparaturę, bo jednak nie ma to jak szum drzew i lasu. Natura!

mp3 odtwarzacz garmin g60

Podobne tematy:, , , ,

Czytaj tutaj podobne relacje i zdjęcia:

  • Do czego jest potrzebny GPS?
  • nuvifone G60 na codzień
  • Taka opcja GPS to mi się podoba!
  • Do Wrocławia z nawigacją GPS
  • Co takiego siedzi w nuvifone G60?
  • Szybki test GPS w drodze do Wisły
  • Testowanie telefonu nüvifone G60
  • Zostaw swój e-mail, a będę na bieżąco wysyłał Tobie nowe wpisy bloga.

    W każdej chwili możesz zrezygnować. Dowiedz się więcej.

    Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim z innymi:
    facebook blip twitter Wykop to

    2 » odpowiedzi dla wpisu “Bieganie z telefonem komórkowym”


    1. 1 cassia 08.01.2010 o godzinie 6:26 pm

      Ciekawe kto się bardziej zmęczył. Nuvifone czy Ty? Pewnie On, przecież biegać w takiej temperaturze, bez ubrania.. Nie zimno mu było?

      Jak zabrałam swojego nad morze, to juz piszczał, że mu zimno. Zeby cokolwiek na nim zrobić musiałam zdejmować rękawiczki, a to przy piętnastostopniowym mrozie nie było wskazane..

      Pozdrawiam radośnie

    2. 2 Jacek Krywult 08.01.2010 o godzinie 6:36 pm

      No pewnie ja! Ale mi to wcale nie przeszkadza ;) Zimno nie było mu nigdy. Leżał w kieszeni na piersi, a para ze mnie buchała ;-) Najzimniej miał nad jeziorem, -13, zimny wiatr, ale sprzęt wytrzymał. I człowiek też. Zdjęcia robiłem przez rękawiczki. Tylko psa zostawiłem w domu, bo spod grzejnika ciężko ją wygonić ;) Wiadomo, kobiety lubią ciepło ;) pozdrawiam.

    Skomentuj tutaj wpis - wyraź teraz swoją opinię

    Zapraszam do wyrażenia swojej opinii i pozostawienia komentarza. Komentarze wulgarne, agresywne, spam, itp. zostaną wykasowane. Komentarze z linkami w treści pojawią się po zatwierdzeniu.