Biała Przemsza, zanim połączy się z Czarną Przemszą, a następnie wpadnie do Wisły, przecina Pustynię Błędowską płynąc z zachodu na wschód.
To nieduża, meandrująca rzeczka, o płytkim, piaszczystym dnie. Podczas pobytu na Pustyni Błędowskiej zimą, odgrodziła skutecznie jej południową część. No cóż, ciężko jest przechodzić bród przy minus dziesięciostopniowym mrozie.
Biała Przemsza w zimowej aurze urzekła mnie swoją monochromatyczną tajemniczością.
Bród w zimie. Spod wody i lodu przebiją ziarnka piasku.













Ja się przeprawiałem kiedyś przez nią latem, z rowerem. Po noclegu na północnej połaci Błędowskiej… przy okazji wykorzystałem ją jako wannę i się umyłem
O! to mi właśnie chodzi po głowie! to znaczy ten rower, a nie koniecznie wanna, bo z natury jestem czystym człowiekiem
uhhh takie taplanie się w gorący dzień!
Ja też tam buszowałem zimą ze trzy lata temu. Ale niestety z powodu odwilży nie było tak malowniczo. Zapamiętałem natomiast strasznie zryte przed quady brzegi rzeki. W wielu miejscach wyglądało to jakby front przeszedł. A przecież ten obszar znajduje się w granicach parku krajobrazowego. Przy okazji polecam spacer wzdłuż sąsiedniej rzeczki Centurii.
Tym razem na szczęście nie wiele śladów skuterów śnieżnych. Ślad quada też się jakiś pojawił, a na końcu cała kawalkada 4 quadów i siedzących na nich czterech pancernych
Ci to chyba nie wiele mają z uroków tej Jury. pozdrawiam.