No i niespodziewanie przyszło mi jechać do Kielc. Wyruszyłem w charakterze „obstawy” brata, który dopiero co zrobił prawo jazdy i udawał się w swoją pierwszą długą podróż. Szło mu całkiem dobrze, „kangurków” nie było za dużo, a wyprzedzenie pierwszego traktora podsumowaliśmy głośnym wiwatem
Przed Kroczycami majaczą na horyzoncie Góra Zborów i Zamek Morsko. Cóż, wiosna idzie, pewnikiem szybko w te strony trzeba zajrzeć. Jura Krakowsko-Częstochowska, to tak piękna kraina, że nie było chyba roku, abym tutaj nie przyjechał.
W drodze do Kielc przejeżdżaliśmy przez miejscowość Nagłowice, z której wywodzi się Mikołaj Rej z Nagłowic.
Oryginalny drewniany dworek uległ spaleniu, a w nowo wybudowanym urządzono izbę pamięci, poświęconą polskiemu poecie.
Podobne tematy:astronomia, Góry Świętokrzyskie, geologia, Kielce, muzyka, wyżyny polskie





Najnowsze komentarze