Archiwum tagów dla 'gliwice_i_okolice'

Gdzie jest śnieg?

[styczeń 2007r.]

Wykorzystując piękną styczniową, “wiosenną” pogodę postanowiłem pokręcić się po okolicy.

Rower już tęsknie za mną wyglądał z piwnicy.

14 stopni Celsjusza w połowie stycznia robi wrażenie.

Pole - rower

Gdzie jest śnieg ???

Jezioro Czechowice śniegu i lodu nie pamiętało już od dawna, ani narciarzy biegowych, którzy walczyli biegając na nim w zawodach zorganizowanych przez gliwicki TUR.

Czechowice

Śniegu nie było także na drodze prowadzącej z Czechowic do Ziemięcic przez Przezchlebie.

Droga asfaltowa Czechowice - Ziemięcice

Nie było go w lesie.
Nie było go także na polach.

Ziemięcice Las

Ani nad tajemniczym, nienazwanym jeziorkiem gdzieś o zachodzie słońca.

Zachód słońca

Gdzie on się podział w środku zimy ???

Jest !

Znalazłem!

Głaz narzutowy & Jacek

Może nie śnieg, ale odległe wspomnienie po nim. Głazy narzutowe. Wspomnienie po wizycie lodowca, który przywlókł je tutaj z dalekich gór Skandynawii.

Głaz narzutowy

Podobne tematy:, ,

Czytaj tutaj podobne relacje i zdjęcia:

  • Góra Świętej Anny
  • Ścieżki rowerowe w Gliwicach
  • Gliwice - nowe ścieżki rowerowe
  • Skansen kolei w Pyskowicach
  • Toszek
  • Jesień w Lesie Łabędzkim

    Niedzielne popołudnie wygoniło mnie z aparatem do lasu, aby podpatrzeć kolory jesieni.

    Jesień – Las Łabędzki

    Jesień – Las Łabędzki

    Ścieżka w Lesie Łabędzkim
    Jesień – Las Łabędzki

    Jesień – Las Łabędzki

    Jesień – Las Łabędzki

    Czego to przyroda nie potrafi wyczarować ….
    Jesień – Las Łabędzki

    Podobne tematy:, ,

    Czytaj tutaj podobne relacje i zdjęcia:

  • Las 2010 obrazów
  • List z Ministerstwa w sprawie wycinki Puszczy Białowieskiej
  • Symetria w przyrodzie
  • Zima przyszła zbyt szybko
  • Gra w kolory w Górach Opawskich
  • Góra Świętej Anny

    No i miałem pojechać w wymarzone Rohacze, a pojechałem na Górę Świętej Anny.

    No cóż. Można powiedzieć, że też pojechałem w góry.

    Góra Świętej Anny

    A było to tak. Siedziałem sobie w sobotni poranek przy komputerze i raptownie dzwoni do mnie Majka.

    Jedziemy z Gliwic na Górę Świętej Anny, jedziesz z nami?
    Hmmm, niech da mi chwilę pomyśleć” - myślę sobie.
    Bo wiesz, my jesteśmy już w Kleszczowie, i możemy poczekać na Ciebie w Rudzińcu.

    Brzmiało to na tyle zachęcająco, że powiedziałem „Tak”.

    Po krótkim oszacowaniu pogody i wytyczeniu najkrótszej trasy Gliwice-Łabędy-Taciszów-Pławniowice-Rudziniec, wskoczyłem na rower.

    Wybrałem głównie bardzo mało używane asfalty i szutry, prawie w linii prostej. Prędkość rzadko schodziła poniżej 30km/h. Cała godzina równomiernej pracy nogami doprowadziła mnie wprost do celu. Dotarłem dosłownie parę minut po Majce i Andrzeju.

    Zimna Wódka

    Już razem dojechaliśmy przez Ujazd i Stary Ujazd do miejscowości o nazwie Zimna Wódka. Nazwa dość zachęcająca i od razu konkretnie się kojarząca, ale nie, nie, nic z tych rzeczy. Nazwa Zimna Wódka pochodzi od tego, iż osada leżała nad potokiem z zimna wodą.

    Pewnego razu poprzez ten pewien teren przejeżdżał książę. Było bardzo gorąco. Płynęła tamtędy źródlana woda. Tak więc książę widząc to zatrzymał się i napił. Później powiedział: “Ach jaka dobra zimna woda”. Od tego pochodzi nazwa wsi. Początkowo zwana Zimną Wodą, dziś Zimną Wódką.

    Zimna Wódka posiada piękny zabytkowy kościółek z 1748 roku, aktualnie częściowo remontowany.

    Zimna Wódka

    Obok miejscowości Czarnocin znajduje się rezerwat Boże OKO. Nazwę wziął od kapliczki z miniaturową dzwonnicą, która się tutaj znajduje, a ochrania przepiękny starodrzew buków.

    Przez pola rzepaku dojeżdżamy do naszego celu. Już z daleka widać charakterystyczny stożek wygasłego miliony lat temu wulkanu.

    Góra Świętej Anny (Annaberg) to najwyższe wzniesienie Wyżyny Górnośląskiej – 400 m.n.p.m. Na szczycie znajduje się słynne sanktuarium franciszkanów, którego historię powstania przeczytać można tutaj.

    Góra Świętej Anny

    Kręcimy się chwilę po okolicy, Majka zawzięcie walczy z wymianą dziurawej dętki, wypijamy zimne piwo Karmi i Góra Świętej Anny żegna nas ostrym zjazdem w dół.

    Do Gliwic wracamy przez miejscowość Ferdynand obok licznych zabudowań dawnego folwarku. Teren dosyć błotnisty, ale na szczęście dzisiaj błoto nas oszczędziło.

    Powrót do Rudzińca. Tam się rozstajemy i znowu samotny maraton, wyścig z samym sobą jak to Andrzej określa. Ale ze średnią prędkością już dużo, dużo niższą niż rano. Całkowity dystans 120km.

    Góra Świętej Ann

    Podobne tematy:, , , ,

    Czytaj tutaj podobne relacje i zdjęcia:

  • Gdzie jest śnieg?
  • Ścieżki rowerowe w Gliwicach
  • Barbarzyńskie metody myśliwych
  • Wiosenne kwiaty w rezerwacie Sieget
  • Rezerwat Łężczok
  • Skansen kolei w Pyskowicach

    Wiele razy przejeżdżałem koło tego miejsca w Pyskowicach i w końcu postanowiłem się tam zatrzymać. Światło było akurat idealne aby uwiecznić ten stary pociąg stojący na bocznicy.

    Skansen koleji Pyskowice

    Skansen koleji Pyskowice

    Skansen koleji Pyskowice

    Skansen kolei jest w sumie trochę dalej (strona domowa skansenu http://www.tozk.glt.pl/) , ale jeden pociąg i tak mi wystarczył. :-)

    Podobne tematy:, ,

    Czytaj tutaj podobne relacje i zdjęcia:

  • Toszek
  • Poniszowice
  • Gdzie jest śnieg?
  • Góra Świętej Anny
  • Łącza
  • Toszek

    Zamek w Toszku

    Zamek w Toszku przez pewien czas należał do ojca poety niemieckiego romantyzmu Josepha von Eichendorff
    (tego od pięknego wiersza wigilijnego)

    pisał on:

    Pamiętasz zamek ten na wzgórzu ciszy?
    Róg mrocznie kusi – czyżby nas wołał już ???

    Toszek miał szczęście do wizyt wielkich poetów.

    3 września 1790 roku odwiedził Toszek i mieszkał na zamku Johann Wolfgang von Goethe najsłynniejszy niemiecki poeta.

    Ten to naprawdę widział coś czego inni teraz nie widzą, lub czego już w ogóle nie widać:

    Rzeczywiście, wielce interesująca kraina, ten Śląsk ,[…]
    Po jednej niespodziance doznajemy następnej.

    toszek

    Obecnie zamek jest oblegany głównie przez imprezy komunijne, gale biznesowe i różne festyny.

    Toszek

    Opuszczam Toszek i uciekam szybko w stronę ukrytego w lasach Pniowa.

    Podobne tematy:, ,

    Czytaj tutaj podobne relacje i zdjęcia:

  • Skansen kolei w Pyskowicach
  • Poniszowice
  • Gdzie jest śnieg?
  • Góra Świętej Anny
  • Łącza
  • Poniszowice

    Niespodziewanie zatrzymuję rower we wsi Poniszowice. Już widziałem gdzieś na zdjęciu ten kościół, ale bezpośrednie spojrzenie na niego, a właściwie na jego dzwonnicę zaskakuje mnie zupełnie. Nic podobnego nigdzie do tej pory nie widziałem!

    Dzwonnica postawiona w 1520 roku przetrwała na szczęście do naszych czasów.

    Poniszowice

    Fatalne światło, trzeba będzie kiedy indziej podjechać dla lepszych zdjęć.

    Kościół we wsi Poniszowice leży na szklaku architektury drewnianej.

    Poniszowice

    Napis na nagrobku Antoniego von Fragstein und Niemsdorff w Poniszowicach:

    STA VIATOR!
    QUIS HOC SUB LAPIDE DELITEAT ?
    FRAG DEN STEIN

    Zatrzymaj się przechodniu!
    Kto może leżeć pod tym kamieniem?
    Zapytaj kamienia i ten niemy marmur Ci odpowie: tu leży ten, który z najwyższą godnością dożył wieku 57 lat i który przez 30 lat osiągnął
    największe zaszczyty na Śląsku jako zręczny kanclerz,
    ażeby być godnym niebiańskiej korony.
    Dostojny Pan Johannes Anton
    baron von Fragstein und Niemsdorff
    spadkobierca Wierzbnika, Ulmanowic, Gądowa i Jeszkotla,
    dziedzic i właściciel Poniszowic, Niewiesza i Niekarmy,cesarsko-królewski podkomorzy najwyższych funkcji
    w Ksiestwie Brzegu.
    Nadszedł czas ostatniej podróży
    23 stycznia roku 1724
    Ta winorośl została przez sierp śmierci ścięta
    Po to by była przesadzona do niebiańskich winnic
    On- ten wielki Jan, syn wielkich rodziców,
    jego zrodził Oświecony Pan, dostojny Jan Krzysztof
    baron de Fragstein z Naczeslawic,
    członek rady cesarskiej, który pośredniczył
    w rokowaniach między Polską a Moskwą
    i przez świętej pamięci Ferdynanda III był wysłany
    do Wielkich Książąt Moskiewskich aby czynił pokój swoimi przemówieniami
    a przez świętej pamięci Leopolda I mianowany kanclerzem obu księstw śląskich.
    Czyż można chcieć wiecej?
    Patrzaj oto dwaj dzielni rycerze z tego samego rodu
    ale ty wędrowcze pomódl się o ich wieczny odpoczynek
    więc się dokonało
    Pomnik ten z wdzięcznością i pobożną intencją
    wykonał potomek i następca rodziców
    Jan Ludwig de Fragstein z Naczęsławic

    Poniszowice

    Podobne tematy:, ,

    Czytaj tutaj podobne relacje i zdjęcia:

  • Skansen kolei w Pyskowicach
  • Toszek
  • Gdzie jest śnieg?
  • Góra Świętej Anny
  • Łącza


  • Strona 1 z 3123»

    Ty też zostań fanem!

    Pobieraj tutaj informacje o nowych wpisach:

    RSS lub pocztą e-mail

    Sponsorzy i akcje